Umów wizytęprzez Internet!


Wybierz dogodny termin w poniższym kalendarzu i potwierdź rezerwację.

Wczytywanie kalendarza...

Powrót do kalendarza
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
01 stycznia 0000 godzina 00:00
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr Karolina Kozela-Paszek
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr Magdalena Węgrzyn
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: Łukasz Kowalski
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr inż. Anna Skowrońska (Furgał)
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr inż. Ewelina Chrząścik
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr inż. Weronika Kubas (Bożek)
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr inż. Kinga Pieleszko
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr Olga Sułkowska (Habrat)
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: Katarzyna Ciszek
Tutaj wpisz kod który otrzymałeś wiadomością sms.
Wysyłanie

Wysyłanie danych

Weryfikacja telefonu

Zapraszam serdecznie na bezpłatne
konsultacje w moim gabinecie.

W ramach wspólnego spotkania:

  • dokonamy szczegółowej oceny masy i składu ciała
  • przeanalizujemy Twoje potrzeby i wydatki energetyczne
  • ustalimy optymalny zakres badań laboratoryjnych

Proszę o telefon aby umówić konkretną godzinę spotkania.

tel. 536 555 000

mgr Karolina Kozela-Paszek
mgr Magdalena Węgrzyn
Łukasz Kowalski
mgr inż. Anna Skowrońska (Furgał)
mgr inż. Ewelina Chrząścik
mgr inż. Weronika Kubas (Bożek)
mgr inż. Kinga Pieleszko
mgr Olga Sułkowska (Habrat)
Katarzyna Ciszek
Ukryj kalendarz
11 Sty

OCZYSZCZANIE ORGANIZMU

Tylko amerykański przemysł wytwarza corocznie blisko 3 miliardy ton różnych substancji chemicznych. To dziewięć tysięcy różnorakich związków. Co roku miliardy ton przemysłowych chemikaliów wprowadzane są do środowiska, a więc do wody, powietrza i gleby.

Tylko amerykański przemysł wytwarza corocznie blisko 3 miliardy ton różnych substancji chemicznych. To dziewięć tysięcy różnorakich związków. Co roku miliardy ton przemysłowych chemikaliów wprowadzane są do środowiska, a więc do wody, powietrza i gleby. Część z nich rozpada się bezpiecznie, ale wiele z nich to zwyczajne toksyny. Amerykanie przynajmniej publikują dane, a znam kilka państw, które nie zawracają sobie tym głowy.

Naukowcy zaczęli badać poziom zanieczyszczenia organizmów ludzkich, łosoś norweski im nie wystarcza. Wyniki są co najmniej niepokojące. Toksyny gromadzą się po prostu w naszych komórkach (zwłaszcza w komórkach tłuszczowych), tkankach, krwi i różnych organach (jak jelita, wątroba i mózg) i pozostając tam przez dłuższy czas powodują problemy zdrowotne. To niewiarygodne, ale w ciągu roku organizm ludzki jest w stanie zgromadzić kilka kilogramów toksyn! Ta dawka zabije stado słoni. A na wyeliminowanie rtęci pochodzącej z plomb amalgamatowych własnymi siłami organizm potrzebuje kilkadziesiąt lat! Podobnie jest z innymi metalami ciężkimi - ołów pochodzący ze spalin samochodowych, czy kadm z dymu tytoniowego ulatnia się 70-80 lat! Mimo wszystko największym i najbardziej niebezpiecznym źródłem toksyn jest niewłaściwa dieta. Kwasy tłuszczowe typu trans, cukry proste, barwniki i konserwanty, pleśnie, bakterie, syntetyki… a do tego złe łączenie pokarmów i powszechne dobieranie składników odżywczych w taki sposób, że przeciążają organy odpowiedzialne za procesy wydalnicze. Konsekwencją tego jest absolutne zaburzenie homeostazy związanej usuwaniem toksyn z organizmu i w ten sposób dochodzi do samozatrucia.

 

„ŚMIERĆ CZAI SIĘ W JELICIE” 
To zdanie starożytnego lekarza Asklepiosa nie utraciło nic ze swej aktualności w XXI w. Jelito cienkie ma 7 m długości, grube 1,5-2,0 m, ale śluzówka jelita jest bardzo mocno pofałdowana dlatego jej powierzchnia po rozwałkowaniu równa się powierzchni trasy igrzysk olimpijskich w XC! Błona śluzowa jest bardzo cienka, więc może stać się nieszczelna i zacząć przepuszczać toksyny, trucizny, niebezpieczne mikroorganizmy, które w dalszej kolejności przenikają do krwiobiegu. Dzieje się tak przy braku dobrej, naturalnej flory jelitowej - czyli bez pałeczek kwasu mlekowego. Kiedy zabraknie w naszym jelicie dobroczynnych pałeczek to tak, jakby obdarto nas ze skóry. A przecież stanowi jedyną ochronę przed infekcją. Życie w biegu i żywność, jaką spożywamy, sprzyja zaparciom, niewłaściwej i zwolnionej pracy jelit oraz zaleganiu treści pokarmowej. To, co w pierwszej kolejności niszczy pałeczki kwasu mlekowego, czyli słynne Bifi do i lakto-bakterie, to właśnie to, co powinno nas leczyć, czyli antybiotyki. Jedna kuracja niszczy dobroczynną powłokę na okres prawie roku! Wraz z żywnością spożywamy podprogowe dawki antybiotyków. Ponad połowa całej produkcji (około 70 %) antybiotyków na świecie idzie bezpośrednio na potrzeby producentów pasz dla zwierząt. Reszta, tj. ok. 30%, przeznaczana jest dla farmaceutów. Jedząc mleko, sery, jaja, czy też mięso zwierząt, które karmione były paszami z antybiotykami, dostarczamy sobie ogromnych dawek antybiotyków. Fatalnie, bo doprowadza to do uodpornienia się bakterii, a zatem osłabia odporność. Dlatego w wypadku infekcji ten antybiotyk już nas nie wyleczy, bo złe bakterie są odporne, natomiast pożyteczne bakterie kwasu mlekowego... zginą zabite przez nasz antybiotyk. 

 

NIE JESTEŚMY BEZBRONNI
Człowiek dysponuje największym organem poprawiającym odporność spośród wszystkich żyjących na Ziemi organizmów. Jest nim mózg. No, może samo trzymanie go pod kośćmi czaszki nikogo nie uratuje, ale stosowanie go i myślenie o tym, jak unikać zagrożenia, na pewno. 
Obserwuj swój organizm i w razie wystąpienia któregoś z poniższych objawów przystąp do oczyszczania organizmu. Powodem do kuracji oczyszczającej mogą być chroniczne objawy przewlekłego zmęczenia, problemy z przemianą materii, nadwagą, alergie pokarmowe. Zresztą takie objawy jak wzdęcia, gazy, złe trawienie czy zaparcia, a nawet wypadanie włosów i zły stan skóry może świadczyć o zatruciu toksynami. A boli cię czasem głowa? Miewasz migreny? Jeśli łączą się z drażliwością, zmiennością nastroju, napadami ochoty na słodkie? Większość lekarzy negatywnie odnosi się do metod oczyszczania organizmu proponowanych przez medycynę naturalną. Już You Tube Was zniechęci do podjęcia nietypowej kuracji. Na szczęście pomiędzy uszami mamy organ dbający o nasze zdrowie najbardziej. Warto z niego skorzystać. Zacznij zatem od prewencji, czyli czytaj etykiety. Bo w pożywieniu, które serwują nam sklepy, jest cała lista groźnych substancji, których należy się wystrzegać. Najgorszy truciciel to glutamian sodu - znajdujący się obecnie w wielu produktach spożywczych jako tzw. wzmacniacz smaku i zapachu. Druga trucizna to aspartam - sztuczny słodzik, występujący przede wszystkim w napojach. Nie tylko odkłada się jako toksyna i trucizna, ale niszczy także dobrą florę bakteryjną. Sterydy i leki hormonalne zaburzają prawidłową homeostazę w organizmie na długie lata, a nieraz i nieodwracalnie. Biała śmierć, cukier (sacharoza), oraz produkty, które go zawierają. Czyli ciasta, ciasteczka, pieczywo słodkie, cukierki, wszelkiego rodzaju słodycze - wprowadzany do organizmu cukier powoduje gwałtowne namnożenie się grzybów z rodzaju Candida, które prowadzą do osłabienia organizmu i wielu chorób. Kolejny zabójca - oczyszczona mąka - zwłaszcza pieczona z dodatkiem drożdży, gdyż zachowują aktywność przez ok. 2 doby od momentu upieczenia i są w stanie zastąpić część naszej flory bakteryjnej. Warto jest jeść pieczywo czerstwe. Lekko podgrzane smakuje wyśmienicie. Różnie o tym mówią, ale piwo, wino, sery pleśniowe, a więc niestety produkty z ogromną zawartością pleśni i drożdży. Zarówno dobrych, ale i złych. Oprócz tego jest jeszcze metoda na oczyszczanie polecana przez wszystkich zarówno lekarzy klinicznych jak i znachorów. Należy przyjmować probiotyki. Zwiększają odporność, obniżają cholesterol oraz syntetyzując witaminy z grupy B. Np. pałeczki kwasu mlekowego poprzez biosyntezę dostarczają sporych ilości witamin z grupy B, bo jeśli w organizmie przeważają grzyby Candida, to zabierają nam one witaminy z grupy B i cynk. Są trzy podobne nazwy: probiotyk, prebiotyk albo symbiotyk, czym się różnią? Probiotyki są to podawane doustnie wyselekcjonowane kultury bakteryjne lub drożdży, najczęściej pałeczki kwasu mlekowego (Lactobacillus), których zadaniem jest korzystne dla zdrowia działanie w przewodzie pokarmowym, poprzez immunomodulację oraz zachowywanie prawidłowej flory fizjologicznej. Probiotyki według (WHO/FAO 2001) - żywe mikroorganizmy, które podawane w odpowiednich ilościach, obdarzają gospodarza korzyściami zdrowotnymi. Prebiotyki to nietrawione - oporne na działanie enzymów trawiennych w przewodzie pokarmowym - składniki żywności, które korzystnie oddziałują na gospodarza przez selektywną stymulację wzrostu i/lub aktywności jednego rodzaju lub ograniczonej liczby bakterii w okrężnicy i w ten sposób poprawiają zdrowie gospodarza. Synbiotyki - to mieszaniny probiotyków i prebiotyków korzystnie wpływające na zdrowie człowieka poprzez poprawę przeżywalności i kolonizacji żywych mikroorganizmów w przewodzie pokarmowym, osiągniętą na drodze selektywnej stymulacji ich wzrostu i aktywności.

 

Autor: Karolina Kozela-Paszek

Artykuł ukazał się w magazynie bikeBoard

Twój komentarz




POKAŻ