Opinie pacjentów

Przed decyzją o spotkaniu z Panem Arkadiuszem pewnie jak każdy przeglądałam internet w poszukiwaniu najlepszej oferty, w końcu zadecydowałam i nie żałuję, waga schodzi w dół, po 3 miesiącach współpracy schudłam prawie 10kg, samopoczucie na plus, energia na plus, ogólnie zmiana, której na pewno nie będę żałowała. Polecam

Agnieszka

Spróbuję… Zobaczymy co z tego wyjdzie ☺

  • Dominika
  • 47 kg w 1 rok
  • Kobieta
  • 19 października, 2016

Zrobienie pierwszego kroku na pewno nie jest łatwe, ale jeżeli już się go wykona, to dziwnym trafem pociąga on za sobą siłę i wskazówki jak postępować dalej. 

Nigdy nie należałam do szczupłych osób, ale też nie miałam problemów z utrzymaniem właściwej wagi. W 2007 roku na świat przyszedł mój ukochany syn i chociaż po porodzie waga bardzo szybko wróciła do tej sprzed okresu ciąży, to potem wydarzyła się rzecz niewytłumaczalna, w kilka miesięcy przytyłam prawie 40 kg, nie miałam pojęcia co się dzieje, a ponieważ mieszkałam wtedy poza granicą Polski, skupiłam się na dziecku kompletnie zaniedbując nie tylko swoją sylwetkę, ale też zdrowie. Wróciłam do kraju w 2011 roku. Próbowałam kilku diet, podjęłam nawet treningi z trenerem personalnym, ale nie widząc rezultatów- poza lepszym samopoczuciem, szybko z nich rezygnowałam, oczekiwałam w końcu spadku wagi i poprawy wyglądu, a nie tylko satysfakcji z podejmowanych wyrzeczeń. Nie wiedziałam jeszcze wtedy o problemach zdrowotnych, które skutecznie mogły utrudniać podejmowaną walkę- mowa tu o chorobie tarczycy oraz insulinooporności. W marcu 2015 roku przeszłam operację usunięcia tarczycy- trafiłam pod opiekę cudownej pani endokrynolog i wtedy postanowiłam- bez większego przekonania że zawalczę o siebie raz jeszcze. Nie wierzyłam że może się to udać, moi bliscy teraz też przyznają, że podchodzili z przymrużeniem oka do mojego pomysłu. Karolinę poleciły mi szwagierki, które były u niej po poradę. Pamiętam pierwszą wizytę w gabinecie po której nabrałam przekonania, że może się to udać. Byłam pewna obaw, czy uda się mi wytrwać, czy nie będę głodna, jak uda się mi połączyć gotowanie z innymi obowiązkami. Szybko okazało się jednak, że posiłki są szybkie, bardzo smaczne i nie odczuwałam głodu, nie było potrzeby podjadania. Dzisiaj nie nazwałabym mojego planu żywieniowego dietą- która pewnie nie tylko mi kojarzy się z wyrzeczeniami- ale stylem życia, czymś co wchodzi w nawyk, co zmienia się nie krótkotrwale, ale już na zawsze. Utrata pierwszych kilogramów była jak spełnienie marzeń. Mając jeszcze wsparcie w postaci Karoliny i jej zespołu, walka przynosiła oczekiwane efekty. W marcu postanowiłam dołączyć aktywność fizyczną, najpierw zumbę, potem total fitness, od niedawna spełniam też inne swoje marzenie- postanowiłam nauczyć się pływać, uczęszczam więc na zajęcia na basenie. Jaki jest efekt diety i ćwiczeń? 47 zgubionych, zbędnych kilogramów, ogromu centymetrów nie sposób zliczyć. Plusy? Poza siłą i energią, możliwość zmiany całej garderoby J Za rok skończę 30 lat i jestem pewna, że w takiej formie nie byłam od lat. To nie tylko zmiana zewnętrzna, ale też ta w środku, wzrost pewności siebie, częstszy uśmiech, lepsze zdrowie, satysfakcja, gdy dawno niewidziane osoby nie poznają na ulicy J Cieszę się, że zrobiłam to dla siebie! Kiedy przestałam szukać usprawiedliwienia i wymyślonych przeszkód, okazało się, że jeżeli czegoś bardzo chcę staje się to możliwe! Zyskałam też coś czego najmniej spodziewałabym się przy okazji wizyty u dietetyka- nowych, cudownych znajomych w postaci Karoliny i jej dziewczyn z zespołu, na których zawsze mogę liczyć!

Dziękuję!

Dietetyk prowadzący

Karolina Kozela-Paszek