Umów wizytęprzez Internet!


Wybierz dogodny termin w poniższym kalendarzu i potwierdź rezerwację.

Wczytywanie kalendarza...

Powrót do kalendarza
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
Rezerwacja wizyty Kraków
01 stycznia 0000 godzina 00:00
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr Karolina Kozela-Paszek
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr Magdalena Węgrzyn
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: Łukasz Kowalski
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr inż. Anna Skowrońska (Furgał)
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr inż. Ewelina Chrząścik
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr inż. Weronika Kubas (Bożek)
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr inż. Kinga Pieleszko
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: mgr Olga Sułkowska (Habrat)
Kraków, ul. Grzegórzecka 73A
Dietetyk: Katarzyna Ciszek
Tutaj wpisz kod który otrzymałeś wiadomością sms.
Wysyłanie

Wysyłanie danych

Weryfikacja telefonu

Zapraszam serdecznie na bezpłatne
konsultacje w moim gabinecie.

W ramach wspólnego spotkania:

  • dokonamy szczegółowej oceny masy i składu ciała
  • przeanalizujemy Twoje potrzeby i wydatki energetyczne
  • ustalimy optymalny zakres badań laboratoryjnych

Proszę o telefon aby umówić konkretną godzinę spotkania.

tel. 536 555 000

mgr Karolina Kozela-Paszek
mgr Magdalena Węgrzyn
Łukasz Kowalski
mgr inż. Anna Skowrońska (Furgał)
mgr inż. Ewelina Chrząścik
mgr inż. Weronika Kubas (Bożek)
mgr inż. Kinga Pieleszko
mgr Olga Sułkowska (Habrat)
Katarzyna Ciszek
Ukryj kalendarz

Zimowe pajączki

Za oknami ponuro, zimno i wietrznie. Brakuje słońca dodającego energii, dlatego najchętniej długie wieczory spędzalibyśmy pod kocem z filiżanką gorącej herbaty. Dla naszej skóry ten okres również nie jest łatwy. Staje się szorstka, gorzej ukrwiona, co nadaje jej ziemisty koloryt. Różnice temperatur (na dworze klimat arktyczny, w domu – pustynny) powodują rozszerzenie naczynek krwionośnych, które tworzą na policzkach czerwone „pajączki”. Dodatkowo pęka naskórek spierzchniętych warg. Dlatego, aby nie dopuścić do negatywnych zmian na skórze, musimy o tej porze roku poświęcić jej więcej czasu niż zwykle.

Zimowe pajączki

Tłuste kremy

Zimowa pielęgnacja, niezależnie od rodzaju cery, powinna wspomagać funkcje obronne, które chronią przed działaniem mrozu i odwodnieniem. Najważniejsze jest bowiem zachowanie równowagi w gospodarce tłuszczowej i wodnej. Kremy na zimę powinny mieć gęstszą konsystencję i zawierać dużo składników tłuszczowych. Wzmocnią one barierę lipidową naskórka, tworząc na jego powierzchni ochronny film. Kosmetyki te zabezpieczą skórę przed niską temperaturą i jednocześnie nie dopuszczą do wyparowania wody. W najbardziej powierzchownej warstwie rogowej powinno jej być około 10–15%. Woda pochodzi głównie ze skóry właściwej (blisko 70% jej składu). Występuje w postaci odwracalnych połączeń ze specyficznymi substancjami, z których najważniejszy jest kwas hialuronowy. To on zapewnia skórze odpowiednie nawilżenie. Z wiekiem zdolność działania tej naturalnej substancji (występującej w organizmie) słabnie i trzeba uzupełnić ją kosmetykiem. W skórę suchą, wrażliwą, dającą uczucie ściągania, wklepujemy więc krem silnie nawilżający, gdy pozostajemy w domu. Co drugi – trzeci dzień możemy go też zastosować na noc. Największej ochrony kosmetykami tłustymi lub półtłustymi wymagają na mroźnym powietrzu odsłonięte części twarzy (usta, nos, szczyty policzków, uszy). Usta najlepiej zabezpieczać ochronną pomadką. Jeśli chcemy, aby były kolorowe, można pomalować je szminką z zawartością gliceryny lub wazeliny. Pomadki lekkie, nawilżające, których używało się latem zawierają dużo wody i potęgują wysychanie naskórka. Nie czekajmy z nałożeniem na twarz kremu zawierającego lipidy, aż słupek rtęci spadnie poniżej zera. Nanosimy go już przy 2–3 st.C. Nawet łagodne przemarznięcie twarzy może spowodować pękanie naczynek krwionośnych.

„Pajączki” na mrozie

Niezależnie od rodzaju skóry jej nadwrażliwość, objawiająca się rumieniem, czerwonymi plamami i popękanymi naczynkami krwionośnymi, może rozwijać się w każdym wieku. Zazwyczaj pierwsze objawy tzw. cery naczyniowo-ruchowej, stają się widoczne u kobiet dobiegających 30. roku życia. Problem ten dotyczy kilkunastu procent pań. Nagłe zaczerwienienie się skóry twarzy, spowodowane gwałtownym rozszerzeniem naczyń krwionośnych, jest często reakcją na duże wahania temperatury, mróz i wiatr. Początkowo rumień blednie po kilku minutach. Z czasem prowadzi do trwałego rozszerzenia i pogrubienia ścian naczyń krwionośnych. Na twarzy tworzą się wtedy zmiany popularnie określane jako „pajączki”. Objawami towarzyszącymi jest często uczucie mocnego pieczenia, związane z reakcją zapalną w tym obszarze. Zmiany naczyniowe mogą mieć tendencję do dalszego rozwoju. Skutkiem tych procesów bywa trądzik różowaty (rosacea) – trudna do leczenia dermatoza. Skórę naczyniową należy traktować jako bardzo wrażliwą. Zalecane są preparaty hypoalergiczne, bez środków zapachowych, konserwantów, emulgatorów. Kremy powinny zawierać substancje uszczelniające naczynia (np. wyciąg z kasztanowca). Zimą zabezpieczajmy twarz kosmetykiem z substancjami tłuszczowymi. Na strukturę naczyń krwionośnych bardzo niekorzystnie wpływają promienie UVA i UVB. Dlatego ochrona przed ultrafioletem jest jednym z najważniejszych elementów zapobiegania pajączkom. Kremy z wysokimi filtrami należy stosować do codziennej pielęgnacji skóry naczyniowo-ruchowej przez cały rok, niezależnie od pogody. Są one jednakowo potrzebne w dni pełne słońca i pochmurne. Przez chmury też przedostaje się pewna ilość ultrafioletu. Ilość promieniowania przenikająca przez nie od listopada do marca jest równa tej, której doświadczamy podczas 80 godzin w tropikalnym słońcu. Dodatkowo śnieg w słoneczne dni odbija 60–80% promieniowania UV. Szczególnie silne jest ono w górach. Wraz ze wzrostem wysokości nad poziom morza, jego ilość zwiększa się (około 10–15% na każde 1000 m). Przy dłuższych zimowych spacerach i igraszkach na stoku należy stosować też specjalne zimowe kremy. Zwykle zawierają one duże ilości lipidów, kwasy omega-3, wyciągi z soi, wosk pszczeli, witaminę A, E czy z grupy B. Te mrozoodporne kosmetyki działają jak kołdra, nie dopuszczając do odmrożenia.

Plusy minusa

Naukowcy i lekarze twierdzą, że niskie temperatury hartują organizm, stabilizują ciśnienie, przyspieszają przemianę materii i usuwanie toksyn. Dodają też skórze jędrności, podobnie jak opracowane przez kosmetologów odmładzające zimne terapie. Może dlatego blisko 100 tysięcy Finów kąpie się w przeręblach. Według nich, zanurzenie się w lodowatej wodzie usprawnia krążenie krwi, chroni przed depresją i pobudza pracę systemu immunologicznego.

autor: Danuta Brylska

Przeczytaj inne porady z tej kategorii

Okulary i dieta

Czerw 25, 2014 Ciekawostki , Narządy zmysłu

Jak pokazały wyniki badań przeprowadzonych przez firmę ASA, na problemy z oczami skarżymy się najczęściej latem, w dni słoneczne. Przebywając na słońcu zazwyczaj pamiętamy o ...

czytaj więcej

Dieta w migrenie

Czerw 25, 2014 Ciekawostki

Specjaliści uważają, że 20% wszystkich bólów głowy w tym również migren jest związanych z niektórymi składnikami pokarmowymi. Rzadko jednak z pojedynczym elementem diety – najczęściej ...

czytaj więcej
POKAŻ